Rozkolce a pozyskiwanie purpury

Muszle morskie znajdowały szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach życia. Służyły m.in. jako pojemniki na wodę, chrzcielnice, wyrabiano z nich narzędzia takie jak haczyki na ryby, tarki do owoców. Z niektórych można było uzyskać również purpurę, używaną do barwienia tkanin. Dwa niepozorne gatunki rozkolców: Bolinus brandaris i Hexaplex trunculus były głównymi dostawcami purpury dla Fenicjan, Greków i Rzymian, przy czym pierwszy z nich dawał kolor czerwony, drugi - fioletowy pod wpływem działania promieni ultrafioletowych. Materiał moczono w wywarze z rozgniecionych gruczołów ślimaków, a następnie suszono na słońcu, aż przybrał piękną, trwałą barwę. Przy okazji ciekawostka - do zabarwienia jednej szaty trzeba było zużyć ponad 15 000 osobników, co pociągnęło za sobą prawie całkowite wytępienie tych mięczaków. We wczesnym średniowieczu zaniechano tej metody barwienia tkanin z racji wysokich kosztów produkcji. Obecnie istnieje wiele tańszych technologii farbowania (barwniki anilinowe).

Barwieniem tkanin zajmowały sie także pierwotne plemiona Wysp Brytyjskich, a także Indianie w czasach przedkolumbijskich. Jednak udoskonalili tę sztukę starożytni Fenicjanie. Miasto Tyr (obecnie Sur w Libanie) stanowiło ośrodek handlu purpurą, znaną jako purpura tyryjska. Do dziś wybrzeża Libanu usiane są zwałami skorupek rozkolców, tworzącymi czasami całe góry. Barwione purpurą szaty ceremonialne przysługiwały jedynie wyższym urzędnikom rzymskim, królom, cesarzom i dostojnikom kościelnym. Czerwone szaty nosiły również wojska tureckie, dlatego też w okolicy Wenecji nazywano rozkolce "turecką krwią".


IdĹş do gĂłry
Ustaw jako startową Dodaj do ulubionych Polska wersja English version Muszle.net.pl - strona główna