Toksyna ślimaka pomaga zrozumieć mózg

Uczeni przewidują powstanie nowej generacji leków neurologicznych. Jadowite stworzenia, choć dla wielu z nas stanowią śmiertelne zagrożenie, mogą bowiem być źródłem cennych surowców farmaceutycznych.

Tak było w przypadku Conus magus, których toksyna została wykorzystana do opracowania nowego leku przeciwbólowego Prialt (niedawno dopuszczonego do stosowania w Europie). Teraz pojawiła się szansa na poszerzenie arsenału leków neurologicznych dzięki substancjom wytwarzanym przez gatunek Conus omaria, który żyje w oceanach Indyjskim i Spokojnym. To gatunek drapieżny, poluje na ryby i mięczaki, paraliżując je za pomocą jadowego kolca. Okazało się, że stosowane przez ślimaka toksyny mają wysokie powinowactwo do receptorów nikotynowych w naszym mózgu. Receptory te są zaangażowane m.in. w procesy zapamiętywania, koncentrację uwagi, nastrój oraz mechanizmy powstawania uzależnień.

Jedna z około 200 produkowanych przez ślimaka toksycznych substancji - zwana konotoksyną alfa OmIA - potrafi się wiązać ze ściśle określonymi podtypami receptorów nikotynowych. Daje to szansę na przestudiowanie ich działania i wykonanie komputerowych modeli, które będą potem pomagały w pracy farmakologom. "Będziemy mogli opracować nowe leki na chorobę Alzheimera i Parkinsona, depresję, a może nawet na schizofrenię. Jednak można się ich spodziewać na rynku za co najmniej dziesięć lat" - uważa prof. J. Michael McIntosh z University of Utah. To on odkrył w 1979 r. ślimaczą toksynę, na bazie której powstał Prialt. Opracowanie leku i przeprowadzenie go przez proces rejestracji zajęło aż 24 lata.

Źródło: Michał Szklarski, Medical Tribune, nr 14/2006
IdĹş do gĂłry
Ustaw jako startową Dodaj do ulubionych Polska wersja English version Muszle.net.pl - strona główna